Przejdź do głównej treści

10 darmowych tłumaczeń NA START!

Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty

Jak sprzedawać za granicę na Shoperze? Mateusz Wężyk w podcaście Shopera

Mateusz Wężyk, współzałożyciel Digital Inspire, był gościem podcastu Shopera. Rozmowa o tym, jak naprawdę wygląda wyjście sklepu na rynki zagraniczne: od czego zacząć, jakie formalności trzeba ogarnąć przed pierwszym zamówieniem, dlaczego Niemcy nie zawsze są najlepszym pierwszym kierunkiem i co decyduje o sprzedaży poza Polską.

  • dodano: 09-10-2026
Jak sprzedawać za granicę na Shoperze? Mateusz Wężyk w podcaście Shopera
E-commerce · Październik 2026 · Podcast

Jak sprzedawać za granicę na Shoperze.Mateusz Wężyk w podcaście Shopera.

digitalinspire.pl · ekspansja · e-commerce · rynki zagraniczne

Digital Inspire Blog · E-commerce · Październik 2026

Mateusz Wężyk, współzałożyciel Digital Inspire, był gościem podcastu Shopera. Rozmowa o tym, jak naprawdę wygląda wyjście sklepu na rynki zagraniczne: od czego zacząć, jakie formalności trzeba ogarnąć przed pierwszym zamówieniem, dlaczego Niemcy nie zawsze są najlepszym pierwszym kierunkiem i co decyduje o sprzedaży poza Polską.

Rozmowę prowadził Kuba Klimkowicz, e-commerce manager w Shoperze. To nie był wywiad o wizji ani o tym, że „warto wyjść za granicę". Mateusz od blisko dziesięciu lat zajmuje się ekspansją e-commerce, więc rozmowa poszła tam, gdzie zwykle się nie idzie: w rejestracje, deklaracje kwartalne, koszty kliknięcia per rynek i w to, czego klient nie kupi, choćby budżet reklamowy był idealny.

Poniżej wyciągam to, co w tej rozmowie uznałam za najbardziej użyteczne. Całość jest na YouTubie i warto obejrzeć, ale jeśli chcesz konkrety bez pięćdziesięciu minut, to one są tutaj.

Spis treści

01 Powód — demografia jako argument, nie moda na zachód
02 Komu odradza — nie każdy model to udźwignie
03 Formalności — co musi być przed pierwszym zamówieniem
04 Trzy pułapki — w tym jedna bardzo kosztowna
05 Tłumaczenie — 20% sukcesu i to te łatwiejsze
06 Zaufanie — to, bez czego budżet nie zadziała
★ Ludzkie wnioski — co z tego wynika dla SEO

01 / Powód

Demografia jako argument. Nie moda na zachód.

Punktem wyjścia rozmowy był case LANO Meble, rodzinnego producenta łóżek dziecięcych, z którym pracujemy od blisko pięciu lat. Kiedy zaczynaliśmy, LANO było solidnym biznesem krajowym. Dziś to kilkanaście rynków europejskich i około 30 mln zł przychodu z e-commerce.

Impulsem nie była ambicja „być w Europie", tylko liczba. Liczba urodzeń w Polsce spadła o blisko 40% w ciągu siedmiu lat. Dla producenta łóżek dziecięcych to oznacza, że nawet przy stuprocentowym udziale w rynku i nieograniczonym budżecie marketingowym sprzedaż i tak się skurczy. Tego się nie da odrobić lepszą reklamą.

Mateusz podkreślał, że każda branża znajdzie własne „po co": u jednych będzie to demografia, u innych rosnąca konkurencja z Chin albo marża schodząca do zera przy powtarzalnych produktach. Bez tej odpowiedzi ekspansja bywa kosztowną ciekawostką. I to jest, moim zdaniem, najważniejsze zdanie całej rozmowy.

02 / Komu odradza

Nie każdy model biznesowy to udźwignie.

Pytanie „komu byś odradził" pada w takich rozmowach rzadko, a jest uczciwe. Mateusz wskazał dwie grupy.

Dropshipping. Jeśli jedyną przewagą jest to, że masz coś taniej, a na markę nie masz wpływu, to na nowym rynku wchodzisz w konkurencję cenową z firmami, które są tam od lat. Marża dąży do zera, a biznes się nie rozwija.

Dystrybucja powtarzalnych marek globalnych. Jeśli jesteś oficjalnym dystrybutorem marki, którą klient w Niemczech ma już u siebie w pięciu sklepach, trudno wskazać powód, dla którego miałby kupić u Ciebie. Im bliżej produktu jesteś, najlepiej jako producent, i im wyższa marża, tym większy sens ma ekspansja.

03 / Formalności

Co musi być gotowe przed pierwszym zamówieniem.

To najbardziej konkretna część rozmowy i jednocześnie ta, którą najłatwiej odłożyć „na później". Bycie w Unii oznacza, że wiele rzeczy wygląda podobnie, ale nie oznacza, że polska rejestracja działa wszędzie.

Checklista przed startem na nowym rynku

Obszar Co trzeba zrobić Uwaga
EPR / odpady Rejestracja w lokalnym systemie Polskie BDO nie działa w UE. W Niemczech to LUCID
VAT VAT OSS albo spółka w danym kraju OSS = jeden urząd, deklaracja kwartalna
Dokumenty Regulamin, polityka zwrotów, polityka prywatności Pod lokalne prawo, nie tłumaczenie polskiego
GPSR Osoba odpowiedzialna za produkt na terenie UE Bez tego oferty nie wejdą na marketplace'y

Rekomendacja Mateusza jest tu jednoznaczna: te rzeczy zleca się specjalistom. Błąd w regulaminie kosztuje więcej niż jego przygotowanie, a robi się to raz i aktualizuje rzadko. Osobno wybrzmiał wątek, który słyszy od klientów zbyt często: „skopiujmy regulamin z tamtego sklepu, u nich działa". To jednocześnie naruszenie praw autorskich i dokument niedopasowany do własnego modelu biznesowego.

04 / Trzy pułapki

Dwie kosztują pieniądze, jedna kosztuje rok.

Pierwsza: brak rejestracji w lokalnych EPR-ach. Najczęstsza, bo wynika z rozsądnego skądinąd założenia, że skoro jesteśmy w Unii i mamy BDO, to sprawa jest załatwiona. Nie jest. W każdym kolejnym kraju rejestrujesz się osobno i osobno odprowadzasz składki.

Druga: zapomniana deklaracja VAT OSS. Najbardziej bolesna. Deklaracje są kwartalne, więc pierwsze miesiące dobrej sprzedaży mijają spokojnie, a potem przychodzi deklaracja na kilka tysięcy złotych i pytanie, skąd je wziąć.

Trzecia: automatyczny wybór Niemiec. Ta jest strategiczna i dlatego najdroższa. Niemcy kojarzą się z dobrobytem i skalą, ale są też rynkiem, na którym większość Twojej konkurencji już jest, z kilkoma marketplace'ami w każdej kategorii i stawkami za kliknięcie kilkukrotnie wyższymi niż w Polsce.

Skąd ta liczba Mateusz podał, że w Rumunii ten sam budżet reklamowy pracuje średnio sześć razy efektywniej niż w Niemczech. To są dane z kampanii naszych klientów, a nie rynkowa średnia, i dotyczą konkretnych branż meblowych. Traktujcie to jako rząd wielkości i powód do sprawdzenia własnych stawek, nie jako benchmark do przeklejenia.

05 / Tłumaczenie

To 20% sukcesu. I to te łatwiejsze 20%.

Nakładka tłumacząca stronę na żywo ma swoje miejsce: klient przejdzie przez koszyk i kupi. Ale nie ma przełożenia na SEO ani na kampanie, bo dla Google ta treść nie istnieje. Ręczne przeklikiwanie opisów przez translator działa, tylko kosztuje setki godzin.

Dlatego zbudowaliśmy my_tools, najpierw na własne potrzeby, jako agencja tłumacząca sklepy na kilkanaście rynków. Narzędzie tłumaczy sklep Shoper na dowolny język, zachowując strukturę HTML i warstwę SEO. Jest w App Store Shopera, dostępne dla każdego merchanta.

Natomiast przekład to nie to samo co lokalizacja i tu wracam do swojego podwórka. W czeskim „łóżko piętrowe" to co najmniej trzy różne słowa, a jedno z nich w praktyce oznacza kojec. Rodzic szukający łóżka dla dziecka nigdy go nie wpisze. Treść przetłumaczona poprawnie potrafi być w SEO całkowicie bezużyteczna, bo celuje w słowo, którego nikt nie wyszukuje.

06 / Zaufanie

Bez tego żaden budżet nie zadziała.

Słowo „zaufanie" padło w tej rozmowie więcej razy niż jakiekolwiek inne i nie było to wypełniaczem. Pozostałe 80% pracy to właśnie ono: obsługa klienta w jego języku, lokalne metody płatności, przetłumaczone opinie z flagami krajów, policzona polityka zwrotów.

Na płatnościach wybrzmiało konkretnie: Stripe i PayPal jako baza, plus metody lokalne, bo Klarna w Niemczech czy iDEAL w Holandii są tym, czym u nas BLIK. Na dostawach: raczej więcej przewoźników niż mniej, bo nielubiany kurier to zwykle sprawa dzielnicy, nie kraju. I zwroty, które potrafią wywrócić rentowność, jeśli nie zostały policzone w cenie.

Zdanie, które zapamiętałam najlepiej: klient w Niemczech wchodzący do Twojego sklepu powinien mieć wrażenie, że wszedł do lokalnego sklepu u siebie na osiedlu. Jeśli ma to wrażenie, reszta jest wykonalna. Jeśli nie ma, ruch przyjdzie i nie kupi.

Ile to kosztuje i kiedy się zwraca Mateusz rozdzielił dwa worki kosztowe, bo mylenie ich psuje całą ocenę opłacalności. Pierwszy to jednorazowe otwarcie rynku: tłumaczenie, regulaminy, dostosowanie platformy. Drugi to marketing i tu, jak to ujął, sky is the limit. Zwrot z całości szacował ostrożnie na rok do dwóch lat, z zastrzeżeniem, że część zysku pojawia się nie w przychodzie, tylko w skali: niższy koszt jednostkowy, lepsze stawki u dostawców, większy cash flow.

Ludzkie wnioski

Co z tej rozmowy wynika dla kogoś, kto robi SEO.

Słucham tej rozmowy z perspektywy osoby, która prowadzi SEO na dziewięciu rynkach jednocześnie, i widzę w niej jedną rzecz, która w podcastach o ekspansji zwykle nie pada: kolejność. Nie zaczyna się od treści. Zaczyna się od tego, czy rynek ma sens, a potem od tego, czy sklep w ogóle może na nim legalnie sprzedawać.

Druga rzecz: ekspansja rozbija się rzadko o SEO, a często o rzeczy, których SEO nie widzi. Sklep świetnie zoptymalizowany, z poprawnym hreflangiem i przetłumaczonymi kategoriami, nie sprzeda, jeśli nie ma lokalnej metody płatności i opinii w języku klienta. Ruch to połowa roboty.

I trzecia, najbardziej moja: nie da się robić SEO na nowym rynku bez znajomości tego, jak ludzie tam szukają. Nie języka, tylko sposobu myślenia o zapytaniu. Dobry tłumacz odda sens zdania. Tylko badanie fraz powie, czy ktokolwiek tego zdania szuka.

Planujesz wyjście na rynki zagraniczne?

Zacznij od pytania, który rynek, a nie od tłumaczenia sklepu.

Większość sklepów wybiera pierwszy rynek intuicyjnie i dopiero po roku widzi, ile kosztowała ta intuicja. Sprawdzenie wolumenów, konkurencji i stawek za kliknięcie na kilku kierunkach naraz zajmuje tydzień i zmienia całą kolejność.

W Digital Inspire prowadzimy SEO na kilkunastu rynkach europejskich: badanie rynku, strategia per kraj, lokalizacja treści. A jeśli na start potrzebujesz przede wszystkim sprawnie przetłumaczyć sklep na Shoperze, zacznij od my_tools w App Store Shopera.

Porozmawiajmy o ekspansji

Digital Inspire · ekspansja · e-commerce · rynki zagraniczne

RELATED POSTS

Check out our cool recipes!
  • Nazwy produktów. Nikt nie szuka „tkaniny nr 02”

    Rozmiar daje czterdzieści razy więcej kliknięć niż kolor. Sprawdziłam to na danych z Search Console sklepu z meblami dziecięcymi i ułożyłam z tego poradnik o nazywaniu produktów z wariantami: w jakiej kolejności ustawić typ, rozmiar, kolekcję i kolor, dlaczego kod tkaniny z cennika dostawcy nie ma czego szukać w nazwie, jak nazywać kolory na rynkach zagranicznych i co zrobić z nowym kolorem na sezon. Na końcu checklista do skopiowania.

    Czytaj całość
  • Jak sprzedawać za granicę na Shoperze? Mateusz Wężyk w podcaście Shopera

    Mateusz Wężyk, współzałożyciel Digital Inspire, był gościem podcastu Shopera. Rozmowa o tym, jak naprawdę wygląda wyjście sklepu na rynki zagraniczne: od czego zacząć, jakie formalności trzeba ogarnąć przed pierwszym zamówieniem, dlaczego Niemcy nie zawsze są najlepszym pierwszym kierunkiem i co decyduje o sprzedaży poza Polską.

    Czytaj całość
  • Czym pracuję w SEO. Prosty przegląd, bez rankingu.

    „Narzędzia, których używam w SEO" to najbardziej wyeksploatowany format w branży i wszystkie takie wpisy wyglądają tak samo, bo wszyscy mają Search Console, Ahrefs i PageSpeed. Piszę swój mimo to, bo pracuję na wielu rynkach europejskich jednocześnie i to zmienia, czego się używa, a czego nie: gdzie poza Google jest w ogóle druga wyszukiwarka, dlaczego Search Console pokazuje tylko połowę obrazu widoczności w AI i po co mi edytor kodu do opisów kategorii. Prosty przegląd bez rankingu: co otwieram w tygodniu pracy, po co, i czego jeszcze nie mam.

    Czytaj całość
  • Jak zobaczyć ruch z AI w GA4. Krok po kroku, na klikach.

    Wszyscy mówią teraz o „byciu widocznym w ChatGPT", ale mało kto sprawdza, czy z tej widoczności ktokolwiek realnie wchodzi na stronę i kupuje. Domyślnie GA4 tego nie pokazuje, bo wrzuca ruch z czatów do „Direct". Sama chciałam to opisać i wyszło zawstydzająco, bo u nas na stronie agencji też tego nie mierzyliśmy, klasyczny szewc bez butów. Więc ustawiłam to na żywo i zrobiłam z tego instrukcję. Pokazuję krok po kroku, gdzie kliknąć w GA4, żeby wydzielić ruch z AI, i jak go czytać, żeby nie pomylić cytowań ze sprzedażą.

    Czytaj całość
  • AI w opisach produktów. Redaktor, nie ghostwriter

    Wszyscy piszą, jak ukryć AI w tekstach: humanizery, listy zakazanych słów, limity myślników. W e-commerce to złe pytanie, bo nikt nie wierzy, że sklep z pięcioma tysiącami produktów napisał każdy opis ręcznie. Pokazuję, jak używam modelu jako redaktora opisów produktów: co mu oddaję, czego nie oddaję nigdy i dlaczego to kolejność pracy, a nie styl, decyduje o tym, czy opis jest czyjś.

    Czytaj całość
  • Pisz, jak myślisz. Nie myśl, jak piszesz. 7 zasad promptowania AI w 2026.

    Nowe modele AI mniej się domyślają, a bardziej wykonują polecenia dosłownie — po dokumentacji i kilku tygodniach pracy zmieniłam sposób pisania promptów: mniej próśb, więcej instrukcji, formatów i granic. Pokazuję, co faktycznie działa przy Claude 4.7 i 4.8, a czego nie warto powtarzać z grafik na LinkedIn. Na końcu wniosek dla SEO: zanim poprosisz AI o poprawki, sprawdź, co realnie blokuje widoczność sklepu.

    Czytaj całość
  • Napisałam ten artykuł 3 miesiące temu. Już jest nieaktualny.

    W styczniu opisałam prosty SEO Health Monitor w Google Sheets, który sprawdzał kody HTTP. Trzy miesiące później to już za mało: strona może zwracać 200 OK i być kompletnie niewidoczna dla AI — z ukrytym noindex w nagłówkach albo blokadą GPTBota i ClaudeBota, o której nie wiesz. Dorzuciłam do skryptu meta robots, X-Robots-Tag, robots.txt pod kątem botów AI i pomiar czasu odpowiedzi. Praktyki sprzed kwartału już nie wystarczają.

    Czytaj całość
  • Sesja i wideo produktowe e-commerce — jak wygląda od środka, od briefu do gotowego pliku.

    Co tak naprawdę dzieje się między briefem a gotowym plikiem? Pokazujemy sesję produktową od środka — jak planujemy ujęcia, dlaczego skupiamy się na detalach i makro, jak pracujemy równocześnie w formacie foto i wideo 9:16 i 16:9, i czym różni się surowe zdjęcie z planu od finalnego materiału po retuszu.

    Czytaj dalej: Sesja i wideo produktowe e-commerce — jak wygląda od środka →

    Czytaj całość
  • AI ocenia AI

    Digital Inspire Blog · AI · Kwiecień 2025

    AI ocenia AI: Wielkie starcie modeli w codziennych sytuacjach

    Sprawdziliśmy, jak ChatGPT, Gemini i Claude radzą sobie z życiowymi promptami — od błędów w mailach, przez zagadki o mamutach, aż po przedświąteczne liczenie jajek.

    Każdy model nie tylko odpowiadał, ale też wystawiał oceny swoim konkurentom, co ujawniło ich unikalne „osobowości”.

    ChatGPT okazał się najbardziej przewidywalnym i bezpiecznym partnerem, Gemini zaimponował wiedzą merytoryczną (choć bywa chłodny), a Claude najlepiej wyczuł emocjonalną temperaturę pytań.

    Test pokazał, że dziś nie wybieramy już po prostu narzędzia, ale konkretny styl myślenia i komunikacji.

    Wniosek? Mniej znaczy więcej, a jeden trafny detal potrafi wygrać z całą stroną tekstu.

    Czytaj całość
  • SEO walczyło o kliknięcia. AEO walczy o odpowiedź.

     

    Przez ponad 20 lat zasada internetu była prosta: jeśli chcesz być widoczny, musisz być wysoko w Google. Cała branża marketingu cyfrowego powstała wokół jednego pytania: jak znaleźć się na pierwszej stronie wyników.

    Tyle że użytkownicy coraz częściej nie szukają już w ten sposób.

    Zamiast wpisywać zapytanie w wyszukiwarkę, zadają pytanie bezpośrednio AI. ChatGPT. Perplexity. Gemini. Copilot. I zamiast listy linków dostają jedną odpowiedź — w której pojawiają się tylko niektóre marki.

    Czytaj całość
  • AI nie jest już przewagą. Jest tłem.

    AI nie jest już przewagą. Jest tłem.

    Przez chwilę wydawało się, że samo korzystanie z AI będzie przewagą. Dziś widać już, że to był tylko etap przejściowy. AI stało się bazą. Standardem. Nowym poziomem zerowym.

    A kiedy wszyscy mają dostęp do podobnych narzędzi, wartość przestaje leżeć w samym generowaniu. Coraz większe znaczenie mają ludzki osąd, gust, selekcja i umiejętność nadania treści własnego charakteru.

    Największym ryzykiem nie jest dziś samo zastąpienie człowieka, ale uśrednienie komunikacji. Gdy wszyscy tworzą z tej samej bazy, wszystko zaczyna brzmieć podobnie. I właśnie dlatego przewagą znowu staje się to, kto naprawdę ma coś własnego do powiedzenia.

    Czytaj całość
  • Ekspansja zagraniczna na Shoperze. Od technicznych podstaw do autentycznej komunikacji marki

    Ekspansja zagraniczna na Shoperze to nie tylko tłumaczenie sklepu i uruchomienie kolejnej wersji językowej. Zanim sprzedaż na nowym rynku zacznie działać, trzeba zadbać o fundamenty: domeny, dostawy, rozliczenia walutowe oraz płatności online, np. przez Stripe w Shoperze. Warto też pamiętać, że płatności są rozliczane zgodnie z oficjalnym cennikiem Stripe, z uwzględnieniem stawek Shopera za płatności zagraniczne, opisanych w cenniku usług Shoper.

    W praktyce liczy się jednak nie tylko technika, ale też lokalne zaufanie, sposób komunikacji i umiejętność pokazania realnej wartości produktu. Na wielu rynkach europejskich polskie produkty mogą być dużym atutem, ale zagraniczny klient często oczekuje jasnych argumentów, jakości potwierdzonej konkretami i komunikacji dopasowanej do własnych przyzwyczajeń. To właśnie połączenie operacyjnych podstaw i autentycznej marki najczęściej decyduje o tym, czy wejście na rynek zagraniczny zakończy się sukcesem.

    Czytaj całość
  • Jak wykorzystać NotebookLM do analizy e-commerce? Research rynkowy wspierany przez AI. Krok po kroku na przykładzie łóżek dziecięcych w Rumunii

    Zanim wydasz złotówkę na reklamy w nowym kraju, potrzebujesz odpowiedzi, których Keyword Planner Ci nie da.

    Zastanawiasz się, jak dogłębnie przeanalizować obcy rynek bez zatrudniania sztabu doradców i wielotygodniowego researchu?

    Odpowiedzią jest NotebookLM — narzędzie AI, które działa jak Twój prywatny analityk w chmurze. Wrzucasz do niego raporty branżowe, statystyki demograficzne czy obcojęzyczne analizy e-commerce, a algorytm — bez bariery językowej i ryzyka halucynacji — wyciąga z nich czyste, biznesowe wnioski.

    W artykule: Jak wyciągamy z twardych danych wnioski, których nigdy nie znajdziesz w zwykłym planerze słów kluczowych — i jak to przekłada się na realne decyzje przed wejściem na nowy rynek.
    Czytaj całość
  • Dlaczego fake marketing przegrywa? Sztuczny tłum vs prawdziwe zaufanie

    Widzisz setki zachwyconych komentarzy pod produktem na TikToku i myślisz, że to organiczny viral? Często to tylko precyzyjnie zaplanowana akcja i wynajęci statyści, przypominający sztuczny tłum w pustej restauracji.

    Choć wpuszczanie takiego cyfrowego "konia trojańskiego" na chwilę oszuka algorytm, w dłuższej perspektywie niszczy to, co w sprzedaży najcenniejsze: czas i zaufanie Twojego klienta.

    Zobacz, dlaczego marka Guinness wybrała inną drogę i dowiedz się, dlaczego w dobie kupowania zasięgów to autentyczna społeczność jest Twoją jedyną przewagą.

    Czytaj całość
  • Twoje nowe supermoce. Jak „Zbadaj element” oszczędzi Ci godziny pracy nad sklepem?

    Nie musisz czekać na programistę, żeby sprawdzić nowy tekst na stronie lub podejrzeć konkurencję.

    W Twojej przeglądarce drzemie potężne narzędzie, które większość osób omija szerokim łukiem. Zamiast tracić godziny na maile do IT, naucz się obsługi „Zbadaj element” i trybu mobilnego. Dowiedz się, jak w 30 sekund:

    • Zmieniać treści na żywo (tylko na Twoim ekranie) do screenów i makiet.
    • Sprawdzać, czy Twój sklep nie „rozlatuje się” na różnych modelach iPhone'a.
    • Błyskawicznie kopiować kody kolorów i fonty z dowolnej strony www.
    • Testować szybkość ładowania strony przy słabym internecie (3G).
    Czytaj całość