Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Koszyk
Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Koszyk
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Koszyk

Twój koszyk jest pusty

100 dni do Black Friday — kalendarz Q4 na rynki europejskie

Prowadzimy klientów sprzedających w kilkunastu krajach naraz i przy tej skali gubi się nie Black Friday, a drobnica: że na jednym rynku szczyt był trzy tygodnie temu, na drugim nie wolno użyć konkretnego słowa, na trzecim prezenty kupuje się 5 grudnia. Zrobiłam kalendarz Q4, który zostawia tylko wyjątki. Możesz go pobrać.

100 dni do Black Friday — kalendarz Q4 na rynki europejskie

100 dni do Black Friday. Ale nie na każdym rynku. Zabierz nasz kalendarz Q4 (do pobrania)

Kiedy jest Black Friday? 27 listopada. I co? I nie wszędzie.

W Rumunii szczyt sprzedażowy będzie już 79 dni od dziś, a nie 100. W Danii sezon świąteczny otwiera się w pierwszy piątek listopada. W Holandii główny dzień prezentowy wypada 5 grudnia, więc cały deadline dostaw przesuwa się o trzy tygodnie. Kalendarz sprzedażowy nie jest dokumentem do przetłumaczenia. Jest dokumentem do napisania od nowa dla każdego rynku.

Dlaczego w ogóle zrobiłam ten kalendarz?

W Digital Inspire specjalizujemy się w ekspansji zagranicznej e-commerce. W praktyce oznacza to, że prowadzimy równolegle kilku klientów, a każdy z nich sprzedaje w kilku albo kilkunastu krajach. Jeden zespół, jeden kwartał, kilkadziesiąt kombinacji rynek–kampania.

I tu jest problem, którego nie widać, dopóki się w nim nie siedzi: przy tej skali bardzo łatwo się pogubić. Nie w wielkich rzeczach — Black Friday pamiętają wszyscy. Gubi się w drobnicy.

Przykład z życia: planujesz kampanię na ostatni piątek listopada, bo tak wypada Black Friday. Tylko że na jednym z rynków szczyt był trzy tygodnie wcześniej, budżet klienta już wydany, a konkurencja przeceniona. Wchodzisz po bitwie i płacisz za to pełną stawkę.

Dlatego zrobiłam kalendarz. Nie jako materiał marketingowy — jako narzędzie robocze, którego sami potrzebowaliśmy, żeby nie sprawdzać tego samego za każdym razem od nowa. Skoro już istnieje, to się nim dzielimy.

Ile właściwie zostało?

Piszę to 19 sierpnia. Liczyłam osobno dla każdego wydarzenia i wyszło coś takiego:

Wydarzenie Rynek Zostało dni
French Days, edycja jesienna Francja ~30
Black Friday, wersja rumuńska Rumunia 🔴 79
J-dag Dania 79
Black Friday, wersja amerykańska PL, DE, CZ, SK, SE, NL, FR 100
Sinterklaas Holandia 108
Wigilia większość rynków 127

Jeśli planujesz jeden kalendarz na wszystkie rynki, planujesz go pod datę, która na dwóch z nich jest już po czasie. A treści, które mają rankować w listopadzie, powinny być w indeksie jeszcze we wrześniu.

Cztery typy wyjątków (czyli jak to poukładałam)

Kalendarz miesiąc po miesiącu wygląda ładnie, ale nie mówi, na co uważać. Kiedy zaczęłam porządkować wszystkie nasze rynki, okazało się, że wszystko sprowadza się do czterech sytuacji.

  • To samo święto, inna data. Najdroższy typ, bo daje złudzenie, że wiesz, o czym mówisz.
  • Święto, którego u nas nie ma. Łatwiejsze, o ile ktokolwiek zajrzy w lokalny kalendarz.
  • Święto, które u nas jest, a tam nie działa. Najczęściej pomijane.
  • Słowo, którego nie wolno użyć. Tego w polskim kalendarzu nie ma wcale, bo w Polsce nie występuje.

Sześć wyjątków, które kosztują najwięcej

Rumunia — Black Friday jest w innym tygodniu. Data nie wynika z amerykańskiego Thanksgiving. Wyznacza ją eMAG, a reszta rynku ustawia się pod nią. W 2025 wypadł 7 listopada i przyniósł w jeden dzień ponad 900 milionów lejów obrotu.

Uwaga: data na 2026 nie jest jeszcze ogłoszona. Część rumuńskich serwisów podaje 27 listopada, przeliczając amerykański wzór — czyli mylą się tak samo, jak my. Potwierdzamy w październiku, po komunikacie eMAG.

Holandia — dzień prezentów wypada 5 grudnia. Sinterklaas, nie Wigilia. To nie ciekawostka kulturowa, a przesunięcie całego łańcucha: deadline dostaw, ostatni dzień wysyłki, moment wygaszenia kampanii, termin publikacji poradnika prezentowego. Do tego 11 listopada Sint-Maarten — dzieci z lampionami chodzą po domach.

Skandynawia — sezon nie kończy się po świętach. W Polsce po 24 grudnia praktycznie wyłączamy komunikację. W Szwecji, Danii i Holandii zaczyna się wtedy mellandagsrea — wyprzedaże między świętami a Nowym Rokiem, które są drugim szczytem roku, nie resztkami po pierwszym. A 13 grudnia Lucia otwiera szwedzki sezon świąteczny.

Dania — J-dag w pierwszy piątek listopada. Kulturowy start świąt. Przed tą datą komunikacja „przytulnie, jesiennie, do domu" brzmi natrętnie. Po niej naturalnie. Ta sama kreacja, dwa różne odbiory.

Czechy i Słowacja — długi weekend tuż przed Black Week. 17 listopada jest dniem wolnym w obu krajach, dokładnie w tygodniu poprzedzającym. Zmienia rozkład ruchu i moment, w którym warto zacząć rozgrzewać kampanię.

Niemcy — nie ma jednego back to school. Ferie i start roku szkolnego ustala każdy land osobno, a rozrzut liczy się w tygodniach. Jedna kampania BTS na całe Niemcy jest spóźniona w połowie kraju i przedwczesna w drugiej. To nie kampania, a fala.

Bonus, o którym warto pamiętać: na rynkach nordyckich i w Holandii mówi się Black WEEK, nie Black Friday. Jeden dzień komunikacji to zmarnowany tydzień ruchu.

Francja to osobna historia (i jedyna, gdzie ryzykiem jest słowo)

Bądźmy szczerzy: to najciekawsza rzecz, jaką znalazłam przy tej pracy. Francja wymyśliła nowoczesną wyprzedaż — w 1830 roku Simon Mannoury otwiera na rue du Bac sklep Au Petit Saint-Thomas i wprowadza metki z cenami, swobodne chodzenie po sklepie i sprzedaż wysyłkową. Dopiero cena stała czyni obniżkę czytelną, bo wcześniej wszystko było przedmiotem targowania.

I ten sam kraj najostrzej reguluje dziś nazwę tego, co wymyślił. Słowo „soldes" jest zastrzeżone ustawowo — wolno go użyć tylko w dwóch oknach w roku, których daty wyznacza rozporządzenie ministra gospodarki. Najbliższe okno to zima 2027, planowo od 6 stycznia. Czyli w całym Q4: ani razu.

Powód nie jest językowy, i to jest w tym najlepsze. Francja zakazuje sprzedaży poniżej ceny zakupu przez cały rok — przepis z 1963 roku, chroniący drobny handel przed rodzącą się wielkopowierzchniówką. Soldes są jednym z niewielu wyjątków od tego zakazu.

★ Dlaczego to ma sens

Skoro soldes są wyjątkiem od zakazu, muszą mieć zamknięte ramy czasowe — inaczej wyjątek pochłonąłby regułę. A skoro okno musi być rozpoznawalne dla klienta i dla kontroli, jego nazwa musi być chroniona. Zakaz nie dotyczy więc czystości języka, tylko szczelności prawa konkurencji. Dlatego nie da się go obejść synonimem — chroniony jest mechanizm, nie wyraz.

Najważniejsze: rejestracja spółki w Polsce nie chroni. Liczy się nie miejsce rejestracji, a to, do kogo kierujesz sprzedaż. Francuski język serwisu, ceny w euro, domena .fr i dostawa do Francji to klasyczny zestaw wskaźników kierowania oferty. Prawo konsumenckie idzie za konsumentem, nie za sprzedawcą.

Zakaz obejmuje też pochodne („soldé", „pré-soldes") i porównania („comme en soldes"). Podobnie regulowane jest „liquidation" — dozwolone tylko przy zadeklarowanej wyprzedaży likwidacyjnej, razem z aluzjami do zamknięcia punktu czy remontu.

Czym to zastąpić? „promotions", „réductions", „offre spéciale", „ventes flash" (jeśli akcja faktycznie jest krótka), „déstockage", albo neutralnie „Offres du week-end" z widocznymi datami.

I rzecz, którą łatwo przeoczyć: to dotyczy wszystkich kanałów, nie tylko social mediów. Banerów, nazw kategorii, meta title i description, opisów, newslettera, reklam. Grafika bez zakazanego słowa nie pomoże, jeśli słowo zostało w meta description kategorii. 🙃

To opis mechanizmu na podstawie źródeł francuskich, nie porada prawna. Przed kampanią warto potwierdzić szczegóły u prawnika.

Kalendarz kampanii to nie to samo co harmonogram prac

Najczęstszy błąd, jaki widzimy: ktoś planuje datę startu promocji i cofa się od niej dwa tygodnie. To wystarcza na kreację, ale nie na SEO. Treść, która ma rankować w listopadzie, musi być w indeksie we wrześniu.

Miesiąc Priorytet
Wrzesień Publikacja treści świątecznych. Ostatni miesiąc, żeby zdążyły się zaindeksować.
Październik Ostatnie okno na zmiany techniczne i redirecty. Potwierdzenie ruchomych dat — rumuńskiej i francuskiej.
Listopad Tylko treść i kampanie. Zero wdrożeń w strukturze. Rumunia na początku, reszta na końcu.
Grudzień Mellandagsrea na rynkach nordyckich. Dane pod styczeń. Raport przed świętami, nie po.

Obowiązuje wszędzie, cały rok: dyrektywa Omnibus. Przy każdej obniżce podajesz najniższą cenę z 30 dni przed promocją. Każdy rynek UE, każda promocja, także Black Friday. To jedyna reguła w tym tekście bez wyjątków — i jedyna, o której wszyscy zapominają.

Pobierz kalendarz

Wrzesień–grudzień na jednej kartce, uporządkowane w trzy pasma: co jest wspólne, co jest wyjątkiem i kiedy zacząć prace. Daty pewne oznaczone inaczej niż ruchome i regulowane, żeby było widać, czego nie wolno przeklejać bez potwierdzenia.

To nie jest materiał zrobiony pod pobrania. To nasz wewnętrzny dokument roboczy — nie biblia, jedna kartka, którą można powiesić nad biurkiem.

Czego tu nie ma?

Wiem, czego brakuje. Nie ma Węgier, nie ma Włoch, nie ma niczego o lokalnych porównywarkach ani o różnicach w oczekiwanych czasach dostawy. Nie ma też połowy rzeczy, których po prostu nie wiem, bo nie pracujemy na tych rynkach codziennie.

Dlatego to wersja 1. Jeśli pracujesz na którymś z tych rynków i widzisz błąd albo lukę — napisz. Dopiszemy z podpisem osoby, która to zgłosiła, i wydamy wersję 2 w październiku, czyli jeszcze wtedy, kiedy da się z tego zrobić użytek.

Najbardziej interesują mnie trzy rzeczy: lokalne daty, o których nie wie polski kalendarz, słowa regulowane prawnie poza Francją, i momenty, w których polska intuicja prowadzi na minę.

Rynki nie różnią się datami. Różnią się tym, kto ma prawo ogłosić obniżkę.

W Rumunii ustala to największy gracz rynku. W Holandii tradycja religijna. W Danii kampania reklamowa browaru, która stała się zwyczajem. We Francji minister gospodarki.

Dlatego kalendarza nie da się przetłumaczyć. Tłumaczenie zakłada, że pod spodem jest ta sama struktura, tylko inne słowa. A tu struktura jest inna — i to ona decyduje, kiedy klient jest gotowy kupić.

Co z tego zmieniliśmy u siebie: przestaliśmy planować jedno Q4 i tłumaczyć je na rynki. Planujemy tyle razy Q4, ile jest rynków — w jednej tabeli, z jedną kolumną na kraj. Wygląda na więcej roboty, wychodzi na mniej, bo nie trzeba potem gasić kampanii, która wystartowała po czasie.

Niech Twoje kampanie startują w dniu, w którym rynek jest gotowy kupić. 📅

RELATED POSTS

Check out our cool recipes!
  • Jak zobaczyć ruch z AI w GA4. Krok po kroku, na klikach.

    Wszyscy mówią teraz o „byciu widocznym w ChatGPT", ale mało kto sprawdza, czy z tej widoczności ktokolwiek realnie wchodzi na stronę i kupuje. Domyślnie GA4 tego nie pokazuje, bo wrzuca ruch z czatów do „Direct". Sama chciałam to opisać i wyszło zawstydzająco, bo u nas na stronie agencji też tego nie mierzyliśmy, klasyczny szewc bez butów. Więc ustawiłam to na żywo i zrobiłam z tego instrukcję. Pokazuję krok po kroku, gdzie kliknąć w GA4, żeby wydzielić ruch z AI, i jak go czytać, żeby nie pomylić cytowań ze sprzedażą.

    Czytaj całość
  • Pisz, jak myślisz. Nie myśl, jak piszesz. 7 zasad promptowania AI w 2026.

    Nowe modele AI mniej się domyślają, a bardziej wykonują polecenia dosłownie — po dokumentacji i kilku tygodniach pracy zmieniłam sposób pisania promptów: mniej próśb, więcej instrukcji, formatów i granic. Pokazuję, co faktycznie działa przy Claude 4.7 i 4.8, a czego nie warto powtarzać z grafik na LinkedIn. Na końcu wniosek dla SEO: zanim poprosisz AI o poprawki, sprawdź, co realnie blokuje widoczność sklepu.

    Czytaj całość
  • Napisałam ten artykuł 3 miesiące temu. Już jest nieaktualny.

    W styczniu opisałam prosty SEO Health Monitor w Google Sheets, który sprawdzał kody HTTP. Trzy miesiące później to już za mało: strona może zwracać 200 OK i być kompletnie niewidoczna dla AI — z ukrytym noindex w nagłówkach albo blokadą GPTBota i ClaudeBota, o której nie wiesz. Dorzuciłam do skryptu meta robots, X-Robots-Tag, robots.txt pod kątem botów AI i pomiar czasu odpowiedzi. Praktyki sprzed kwartału już nie wystarczają.

    Czytaj całość
  • Sesja i wideo produktowe e-commerce — jak wygląda od środka, od briefu do gotowego pliku.

    Co tak naprawdę dzieje się między briefem a gotowym plikiem? Pokazujemy sesję produktową od środka — jak planujemy ujęcia, dlaczego skupiamy się na detalach i makro, jak pracujemy równocześnie w formacie foto i wideo 9:16 i 16:9, i czym różni się surowe zdjęcie z planu od finalnego materiału po retuszu.

    Czytaj dalej: Sesja i wideo produktowe e-commerce — jak wygląda od środka →

    Czytaj całość
  • AI ocenia AI

    Digital Inspire Blog · AI · Kwiecień 2025

    AI ocenia AI: Wielkie starcie modeli w codziennych sytuacjach

    Sprawdziliśmy, jak ChatGPT, Gemini i Claude radzą sobie z życiowymi promptami — od błędów w mailach, przez zagadki o mamutach, aż po przedświąteczne liczenie jajek.

    Każdy model nie tylko odpowiadał, ale też wystawiał oceny swoim konkurentom, co ujawniło ich unikalne „osobowości”.

    ChatGPT okazał się najbardziej przewidywalnym i bezpiecznym partnerem, Gemini zaimponował wiedzą merytoryczną (choć bywa chłodny), a Claude najlepiej wyczuł emocjonalną temperaturę pytań.

    Test pokazał, że dziś nie wybieramy już po prostu narzędzia, ale konkretny styl myślenia i komunikacji.

    Wniosek? Mniej znaczy więcej, a jeden trafny detal potrafi wygrać z całą stroną tekstu.

    Czytaj całość
  • SEO walczyło o kliknięcia. AEO walczy o odpowiedź.

     

    Przez ponad 20 lat zasada internetu była prosta: jeśli chcesz być widoczny, musisz być wysoko w Google. Cała branża marketingu cyfrowego powstała wokół jednego pytania: jak znaleźć się na pierwszej stronie wyników.

    Tyle że użytkownicy coraz częściej nie szukają już w ten sposób.

    Zamiast wpisywać zapytanie w wyszukiwarkę, zadają pytanie bezpośrednio AI. ChatGPT. Perplexity. Gemini. Copilot. I zamiast listy linków dostają jedną odpowiedź — w której pojawiają się tylko niektóre marki.

    Czytaj całość
  • AI nie jest już przewagą. Jest tłem.

    AI nie jest już przewagą. Jest tłem.

    Przez chwilę wydawało się, że samo korzystanie z AI będzie przewagą. Dziś widać już, że to był tylko etap przejściowy. AI stało się bazą. Standardem. Nowym poziomem zerowym.

    A kiedy wszyscy mają dostęp do podobnych narzędzi, wartość przestaje leżeć w samym generowaniu. Coraz większe znaczenie mają ludzki osąd, gust, selekcja i umiejętność nadania treści własnego charakteru.

    Największym ryzykiem nie jest dziś samo zastąpienie człowieka, ale uśrednienie komunikacji. Gdy wszyscy tworzą z tej samej bazy, wszystko zaczyna brzmieć podobnie. I właśnie dlatego przewagą znowu staje się to, kto naprawdę ma coś własnego do powiedzenia.

    Czytaj całość
  • Ekspansja zagraniczna na Shoperze. Od technicznych podstaw do autentycznej komunikacji marki

    Ekspansja zagraniczna na Shoperze to nie tylko tłumaczenie sklepu i uruchomienie kolejnej wersji językowej. Zanim sprzedaż na nowym rynku zacznie działać, trzeba zadbać o fundamenty: domeny, dostawy, rozliczenia walutowe oraz płatności online, np. przez Stripe w Shoperze. Warto też pamiętać, że płatności są rozliczane zgodnie z oficjalnym cennikiem Stripe, z uwzględnieniem stawek Shopera za płatności zagraniczne, opisanych w cenniku usług Shoper.

    W praktyce liczy się jednak nie tylko technika, ale też lokalne zaufanie, sposób komunikacji i umiejętność pokazania realnej wartości produktu. Na wielu rynkach europejskich polskie produkty mogą być dużym atutem, ale zagraniczny klient często oczekuje jasnych argumentów, jakości potwierdzonej konkretami i komunikacji dopasowanej do własnych przyzwyczajeń. To właśnie połączenie operacyjnych podstaw i autentycznej marki najczęściej decyduje o tym, czy wejście na rynek zagraniczny zakończy się sukcesem.

    Czytaj całość
  • Jak wykorzystać NotebookLM do analizy e-commerce? Research rynkowy wspierany przez AI. Krok po kroku na przykładzie łóżek dziecięcych w Rumunii

    Zanim wydasz złotówkę na reklamy w nowym kraju, potrzebujesz odpowiedzi, których Keyword Planner Ci nie da.

    Zastanawiasz się, jak dogłębnie przeanalizować obcy rynek bez zatrudniania sztabu doradców i wielotygodniowego researchu?

    Odpowiedzią jest NotebookLM — narzędzie AI, które działa jak Twój prywatny analityk w chmurze. Wrzucasz do niego raporty branżowe, statystyki demograficzne czy obcojęzyczne analizy e-commerce, a algorytm — bez bariery językowej i ryzyka halucynacji — wyciąga z nich czyste, biznesowe wnioski.

    W artykule: Jak wyciągamy z twardych danych wnioski, których nigdy nie znajdziesz w zwykłym planerze słów kluczowych — i jak to przekłada się na realne decyzje przed wejściem na nowy rynek.
    Czytaj całość
  • Dlaczego fake marketing przegrywa? Sztuczny tłum vs prawdziwe zaufanie

    Widzisz setki zachwyconych komentarzy pod produktem na TikToku i myślisz, że to organiczny viral? Często to tylko precyzyjnie zaplanowana akcja i wynajęci statyści, przypominający sztuczny tłum w pustej restauracji.

    Choć wpuszczanie takiego cyfrowego "konia trojańskiego" na chwilę oszuka algorytm, w dłuższej perspektywie niszczy to, co w sprzedaży najcenniejsze: czas i zaufanie Twojego klienta.

    Zobacz, dlaczego marka Guinness wybrała inną drogę i dowiedz się, dlaczego w dobie kupowania zasięgów to autentyczna społeczność jest Twoją jedyną przewagą.

    Czytaj całość
  • Twoje nowe supermoce. Jak „Zbadaj element” oszczędzi Ci godziny pracy nad sklepem?

    Nie musisz czekać na programistę, żeby sprawdzić nowy tekst na stronie lub podejrzeć konkurencję.

    W Twojej przeglądarce drzemie potężne narzędzie, które większość osób omija szerokim łukiem. Zamiast tracić godziny na maile do IT, naucz się obsługi „Zbadaj element” i trybu mobilnego. Dowiedz się, jak w 30 sekund:

    • Zmieniać treści na żywo (tylko na Twoim ekranie) do screenów i makiet.
    • Sprawdzać, czy Twój sklep nie „rozlatuje się” na różnych modelach iPhone'a.
    • Błyskawicznie kopiować kody kolorów i fonty z dowolnej strony www.
    • Testować szybkość ładowania strony przy słabym internecie (3G).
    Czytaj całość
  • Opis produktu w 2026: Dlaczego AI i Twoi klienci przestali czytać (a zaczęli oglądać)

    Opis produktu w 2026: dlaczego tekst już nie sprzedaje

    Jeszcze kilka lat temu wystarczył długi opis i kilka słów kluczowych. W 2026 roku to za mało – zarówno dla klientów, jak i algorytmów AI. Współczesny e-commerce opiera się na multimodalności: obrazie, wideo i tekście działających razem.

    Modele AI nie tylko „czytają”, ale też patrzą i rozumieją fizyczność produktu. Close-upy, krótkie pętle wideo i kontekst użycia stały się cyfrowym dowodem istnienia i jakości.

    Na przykładzie marki Lano Meble pokazujemy, jak strategia Visual-First / Vision SEO skraca drogę do decyzji zakupowej i buduje zaufanie szybciej niż najlepszy copywriting.

    Wniosek:
    W 2026 roku wygrywają te sklepy, które pozwalają klientowi „dotknąć” produktu wzrokiem – zanim kliknie „dodaj do koszyka”.

    Czytaj całość
  • Ekspansja zagraniczna e-commerce krok po kroku. Jak połączyć strategię, procesy i automatyzację (bez palenia budżetu)?

    Najdroższy błąd w ekspansji zagranicznej? Start od perfekcji. Wielu właścicieli wydaje fortunę na tłumaczenia i SEO, zanim sprawdzi, czy rynek w ogóle chce kupować.

    Poznaj model Strategy → Test → Scale. Pokazujemy, jak poukładać procesy i wykorzystać automatyzację, by tanio przetestować nowy kraj, zamiast "palić bonanzę" na start.

    Czytaj całość
  • Skalowanie sklepu Shoper za granicę. Jak przetłumaczyć 10 000 produktów w 48h (bez zatrudniania tłumacza)?

    Twoja konkurencja już sprzedaje w Euro, a Ty dalej wklejasz opisy do translatora? To strata czasu i pieniędzy. Tradycyjne biura tłumaczeń skasują Cię na 50 tys. zł, a projekt potrwa miesiące.

    Zmień zasady gry. Nasz Automat Tłumaczący Shoper (AI) przetłumaczy Twój sklep w jeden weekend. Zachowujemy 100% HTML, SEO i układ graficzny. Sprawdź, jak robią to najlepsi (Case Study Lano Meble).

    Czytaj całość
  • Case Study: Lano x Digital Inspire. 8 rynków w rok – Strategia Cross-border

    To miała być historia o skalowaniu sprzedaży w Polsce, ale szybko okazało się, że „Polska to za mało”. Twarde dane demograficzne pokazały, że nawet pełna dominacja lokalnego rynku nie gwarantuje stabilnego wzrostu. W tym case study pokazujemy, jak Lano i Digital Inspire zbudowały solidne fundamenty w Polsce, a następnie w ciągu jednego roku weszły na 8 rynków europejskich.

    Czytaj całość